niedziela, 12 kwietnia 2015

***

Dzisiaj przedstawiam wam jeden z moich wierszy. Mam nadzieję, że się spodoba.


"Podnoszę srebrne narzędzie.
Do skóry przykładam krawędzie
Zagłębiam i ciągnę - rany są głębsze.
Cieknąca z nich krew robi się cieplejsza. 
Kolejne cięcia dają mi ukojenie.
Po tym, jak każdy dzień przynosi cierpienie. 
Matka znów pije, ojciec się wścieka.
Znowu czuje się jak wrak z człowieka.
Czy ktoś mi pomoże, wysłucha me modły.
Wiem, że każdy dzień beze mnie byłby dobry.
Zniknę że świata - nikt nie zauważy.
Na niczyim życiu to nie zaważy.
Stanę się aniołem ubranym w czerń.
Na zawsze zniknę z waszych serc.
Przejdę na drugą stronę lustra.
Ty przetrzesz ręką moje martwe usta.
Przyglądać się będę temu z bram nieba.
Sprawdzę, czy będzie ci czegoś potrzeba.
Słuchać będę przekleństw na mą osobę.
Widzieć będę twą udawaną tęsknotę. 
I stworzę twoją biografię, kronikę.
O twym życiu beze mnie stworzę historyjkę."



~Minoshi Suzume

1 komentarz:

  1. Tak, podoba się. Szczerze mówiąc, nawet mi się smutno zrobiło, kiedy to czytałam, bo sama mam styczność z osobami, które się tną. Nie pochwalam tego, ale cóż? Nic nie zrobię.
    Szczególnie początek jest trochę wstrząsający, bo tak niespodziewanie niemal poczułam na skórze to ostrze.

    Widać talent, sama chciałabym tak dobrze pisać wiersze, ale to są chyba za wysokie progi na moje nogi :)

    Czekam na kolejne wiersze,
    mojacelajestluksusowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń